Przejście z Booksy na własny system rezerwacji bez utraty klientów
Przejście z Booksy na własny system rezerwacji da się zrobić w dwa do czterech tygodni bez utraty stałych klientów, jeśli nie wyłączysz profilu w katalogu w dniu startu. Najpierw uruchamiasz nowy kalendarz i przenosisz usługi, potem zapraszasz stałych klientów, a profil w katalogu zamykasz dopiero wtedy, gdy nowe rezerwacje idą własnym kanałem. Ten wpis pokazuje kolejność kroków i miejsca, w których salony najczęściej tracą rezerwacje.
Kiedy zmiana systemu rezerwacji w ogóle się opłaca
Zmiana ma sens, gdy prowizja za nowych klientów albo abonament za pracowników przekracza to, co daje katalog. Policz trzy liczby z ostatniego kwartału: ilu klientów przyszło z katalogu po raz pierwszy, ilu to klienci, którzy i tak by do Ciebie trafili, oraz ile łącznie zapłaciłeś. Jeśli większość rezerwacji to stali klienci, płacisz za pośrednika, którego nie potrzebują.
Dokładny rachunek na cennikach Booksy i stałym abonamencie jest w zestawieniu alternatywa dla Booksy. Jeśli główny koszt to prowizja za nowego klienta, pomoże też wpis o systemie rezerwacji bez prowizji.
- klienci z polecenia i powracający nie potrzebują katalogu
- nowi klienci z wyszukiwarki i mediów społecznościowych trafią na Twoją stronę rezerwacji
- zostaje pytanie, co zrobić z klientami, którzy przychodzą wyłącznie z katalogu
Co przenieść przed startem nowego kalendarza
Przenieś to, co klient widzi i na co się umawia. Na liście są usługi z czasem trwania, cenami i opisami, godziny pracy każdego pracownika, urlopy oraz zaplanowane wizyty na najbliższe tygodnie. Lista klientów z numerami telefonów jest Twoja, ale wykorzystuj ją zgodnie ze zgodami marketingowymi, które masz.
Zanim zaczniesz, sprawdź w Booksy, jakie eksporty są dostępne w Twoim planie, bo zakres zależy od konta. Zaplanowane wizyty często łatwiej przepisać ręcznie niż migrować, a dla salonu z kilkudziesięcioma rezerwacjami na dwa tygodnie to jedno popołudnie pracy.
- spisz usługi, czasy i ceny w jednym arkuszu
- zrób zrzut grafiku na najbliższe 4 tygodnie
- zapisz zasady odwołań i zaliczek, które obowiązują dziś
- sprawdź, jakie numery telefonów i zgody masz w bazie
Kolejność kroków, żeby nie zostać bez rezerwacji
Pierwszy tydzień to konfiguracja: usługi, godziny, pracownicy i strona rezerwacji. Na czacie możesz od razu uruchomić recepcję AI, żeby odpowiadała na pytania o ceny po godzinach pracy. Drugi tydzień to ruch równoległy. Link do nowej rezerwacji dodajesz w opisie profilu w mediach społecznościowych, w wizytówce firmy w Google i w wiadomości do stałych klientów.
Trzeci tydzień to ocena. Jeśli większość nowych rezerwacji wchodzi przez własny kalendarz, ograniczasz widoczność w katalogu, na przykład zdejmując wolne terminy z publicznego profilu. Dopiero po kilku tygodniach bez spadku liczby wizyt rezygnujesz z planu. Czas wypowiedzenia sprawdź w swojej umowie, żeby nie zapłacić za kolejny okres bez potrzeby.
Jak poinformować stałych klientów, żeby nie szukali Cię w katalogu
Stałemu klientowi wystarczy jedna wiadomość: "Od przyszłego miesiąca umawiasz się tutaj" z linkiem do rezerwacji. Wyślij ją po zakończonej wizycie albo w przypomnieniu o następnym terminie, kiedy klient i tak patrzy w telefon. Dodaj link w stopce wiadomości i na wizytówce przy kasie.
Najczęstszy błąd to zmiana bez zapowiedzi. Klient szuka salonu w aplikacji, nie znajduje wolnych terminów i umawia się gdzie indziej. Przypomnienia w nowym systemie (jak działają, opisuje strona o nieobecnościach) pomagają utrzymać przyzwyczajenie do nowego kanału.
Pułapki, które kosztują najwięcej
Po pierwsze, jednoczesne wyłączenie profilu i start nowego systemu. Po drugie, brak zasad odwołań w nowym kalendarzu, przez co rośnie liczba nieobecności. Po trzecie, nieprzeniesione blokady urlopowe, przez które klienci rezerwują termin, w którym Cię nie ma. Po czwarte, brak kogoś, kto odpowiada na pytania, gdy klient pisze wieczorem.
Przy planie na jednego fryzjera lub kosmetyczkę całość da się ogarnąć w jedno popołudnie. Przy salonie z kilkoma pracownikami lepiej ułożyć wdrożenie etapami, po jednym pracowniku. Jeśli myślisz też o własnej stronie z rezerwacją, strona internetowa dla salonu z gotowym wyglądem przyspiesza ten krok, bo klient trafia od razu na kalendarz.
Najczęstsze pytania o zmianę systemu rezerwacji
Czy stracę klientów, którzy znaleźli mnie w katalogu
Część nowych klientów przychodzi tylko przez katalog, więc nie wyłączaj profilu od razu. Obserwuj przez kilka tygodni, ilu nowych klientów nadal trafia tam, i dopiero wtedy decyduj o rezygnacji z planu.
Ile trwa przejście na nowy system rezerwacji
Dla salonu z jednym do trzech kalendarzy to zwykle jeden dzień konfiguracji i dwa do czterech tygodni okresu równoległego, w którym klienci uczą się nowego linku.
Czy muszę przenosić historię wizyt
Nie jest to konieczne do startu. Najważniejsze są usługi, godziny pracy i zaplanowane wizyty. Historię i notatki o klientach możesz uzupełniać stopniowo.
Ile kosztuje Umawiam
Start kosztuje 249 zł netto miesięcznie za do 3 kalendarzy, bez prowizji od rezerwacji. Zespół to 699 zł, a Sieć 1 499 zł, do cen dolicza się 23% VAT. Szczegóły są w cenniku.